Polskie sieci aniołów biznesu

Każdy, kto zastanawia się nad otworzeniem własnej firmy, z pewnością zetknął się z określeniem aniołów biznesu. Aniołami biznesu nazywa się prywatne, zamożne osoby, które chcą zainwestować swoje pieniądze i w zamian za udziały wesprzeć początkujących przedsiębiorców mających ciekawy pomysł.

Jest to bardzo dobre rozwiązanie, szczególnie dla młodych osób, które nie mają doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej oraz brakuje im pieniędzy, aby móc zrealizować założenia biznesplanu. Ponieważ początkujący przedsiębiorcy nie są wiarygodnymi klientami dla banków, przeważnie nie mogą liczyć na kredyt, w tym wypadku finansowanie przez anioły biznesu, to jedyna możliwości, aby móc wystartować z biznesem. Być może nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale takie firmy jak Skype czy Google, osiągnęły sukces właśnie dzięki pomocy prywatnych inwestorów, którzy dostrzegli w ich pomysłach potencjał.

Anioły Biznesu w Polsce

Obecnie w Polsce funkcjonuje 14 sieci aniołów biznesu. Do polskich sieci aniołów należy zaliczyć:
• PolBAN Business Angels Club,
• Lewiatan Business Angels,
• Regionalna Sieć Inwestorów i Inwestycji Kapitałowych RESIK,
• Wschodnia Sieć Aniołów Biznesu,
• Sieć Aniołów Biznesu Amber,
• Śląska Sieć Aniołów Biznesu Silban,
• Sieć inwestorów Prywatnych SATUS,
• Secus Wsparcie Biznesu,
• Ponadregionalna Sieć Aniołów Biznesu – Innowacja,
• Gildia Aniołów Biznesu,
• Studencka Sieć Aniołów Biznesu,
• Kobieca Sieć Aniołów Biznesu.

Oczywiście pomoc inwestorów nie kończy się tylko i wyłącznie na finansowaniu przedsięwzięcia. Młodzi przedsiębiorcy mogą liczyć również na cenne porady, wskazówki oraz kontakty zawodowe. W końcu anioły biznesu to najczęściej odnoszący sukcesy biznesmeni, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą oraz doświadczeniem. Co ciekawsze, wielu z nich postanawia wesprzeć młode firmy z innych pobudek niż zysk. Mimo, że anioły biznesu funkcjonują w Polsce już od dobrych kilku lat, przedsiębiorcy częściej decydują się na kredyt albo wsparcie finansowe w ramach funduszy unijnych. Najprawdopodobniej dzieje się tak, przez zwykły brak wiedzy na temat innych możliwości finansowania.

Odpowiedz